Pożegnanie maturzystów

„Szczęśliwej drogi, już czas…”

            W piątek (24.04.) uczniowie klasy trzeciej zakończyli naukę w I Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym. Pożegnaliśmy ich uroczyście, jak tylko było to możliwe online. Przy komputerach stawili się wszyscy uczniowie kończący szkołę, nauczyciele z panią dyrektor na czele oraz Olą, w imieniu młodszych klas.

Rozpoczęliśmy spotkanie odsłuchaniem, a może także odtańczeniem (do czego pani dyrektor gorąco zachęcała) poloneza z „Pana Tadeusza”. Maturzyści zrezygnowali z organizacji  tradycyjnej studniówki, dzisiejszy polonez był jej symbolem.

Zanim pani dyrektor „dostojnie” przemówiła do uczniów, zapytała, śmiejąc się, czy na pewno są ubrani w strój apelowy, a nie w dresy lub jeszcze gorzej
w piżamy?

Zapadła cisza. Wysłuchaliśmy pożegnania.

            „W środę uczący Was nauczyciele podjęli ważną uchwałę:  Wszyscy uczniowie klasy trzeciej kończą naszą szkołę. Spotykamy się  w chwili niezwykłej i uroczystej zarazem. Czekają na Was wypisane świadectwa. Większość z Was ma za sobą historię nauki związaną także z inną szkołą ponadgminazjalną.  Wspomnijcie ją w tej  chwili, ale kończycie TĘ. To Wy poniesiecie ze sobą wspomnienia, które być może będziecie opowiadać swoim dzieciom i wnukom, że chodziliście do szkoły w TAKIM momencie i do TAKIEJ szkoły, w której dyrektor i pedagog budzili Was i zapraszali codziennie na lekcje (za pośrednictwem Messengera).

             Kończycie szkołę w chwili niezwykłej i smutnej zarazem. Dwadzieścia sześć razy wręczałam  uczniom kończącym szkołę świadectwa. Nigdy jednak nie było wśród nich osoby, której bym nie przytuliła, ukochała albo chociaż nie podała ręki na pożegnanie. Mam jednak nadzieję,
że odczuwacie wielką serdeczność, którą kieruję w Waszą stronę.

            Byliście wyjątkowi. Powiedziałabym, że największe zasługi dla tej klasy mają trzy dziewczyny, od których ta klasa się zaczęła. Dominika, Wiktoria i Weronika, one pierwsze zaufały tej szkole. W dziejach liceum tylko dwa razy nie odbyły się tradycyjne studniówki. Uważaliście, pewnie podobnie jak ja, że impreza ta obecnie nie ma większego sensu, sporo kosztuje rodziców i do tego nie rozumiem, dlaczego już na cztery miesiące przed maturą dziękuje się na niej nauczycielom za ich pracę.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy od poloneza Wojciecha Kilara. Taniec ten nazywany jest też „chodzonym” i  tańczy się go z wysoko podniesioną głową.

            Moi kochani, możecie mieć dumnie podniesioną głowę. Kończycie szkołę z bardzo dobrą średnią ocen, wynosi ona 4,12 i jest najwyższą od kilku lat osiąganą przez Waszych poprzedników.

            Gratuluję serdecznie Weronice, która kończy szkołę z najwyższą średnią ocen (4,52), a ponadto cieszą mnie bardzo jej sprecyzowane zainteresowania i jasno wytyczony cel.

Rada pedagogiczna postanowiła także nagrodzić Artura za jego sumienność i wysoką kulturę osobistą.

            Gratuluję Wam wszystkim ukończenia najstarszej bydgoskiej szkoły  niepublicznej, która istnieje już trzydzieści lat. Od tej chwili każdy z Was ma średnie wykształcenie i jest abiturientem oczekującym na możliwość zdawania egzaminu maturalnego.

            Proszę, abyście ten czas oczekiwania  wypełnili pracą. Dostępne są różne programy, zarówno offline jak i online, które pomogą Wam przygotować się do egzaminu. Nie zapominajcie też o Waszych notatkach i  podręcznikach, a także e-podręcznikach. Wasz wybór świadczy  o tym, że tego typu naukę w obecnym momencie preferujecie. Nasi nauczyciele są zawsze gotowi Wam pomóc.

             Kochani, przed Wami trudne wybory – miejsca zamieszkania: z rodzicami, czy osobno, uczelni, kierunku studiów, a potem także partnera życiowego.   Życzę Wam dojrzałych i odpowiedzialnych wyborów. Pamiętajcie, dojrzałość wymaga odpowiedzialności. Życzę, aby zarówno matura jak i rekrutacja na studia zakończyły się sukcesem. Najważniejsze jest jednak to, aby być dobrym i przyzwoitym człowiekiem.

            Dziękuję Wam za obecność w moim i nauczycieli życiu. Sporo godzin przez te trzy lata spędziliśmy z sobą lub blisko siebie. Dziękuję za radość i młodość, którą wnieśliście w moje, czasami trudne i smutne, dni.

            Dziękuję Waszym Rodzicom za zaufanie, które okazali mnie i szkole powierzając nam swój największy skarb – ukochane dziecko.

            Kochani, Wasza przygoda związana z nauką w szkole z Pałacu Młodzieży dobiegła końca, ale kiedy tylko będziecie chcieli naszej – nauczycieli pomocy, nawet takiej zwykłej rozmowy, jesteśmy zawsze dla Was. Macie w nas na zawsze przyjaciół, których radośnie będziemy witać, mam nadzieję,  nie tylko zdalnie.”        

Po tych słowach  pani dyrektor oddała głos koledze z klasy trzeciej, który podziękował pani dyrektor, nauczycielom i swoim koleżankom za wspólne szkolne chwile.      

Następnie nauczyciele po kolei składali maturzystom życzenia – pani profesor od matematyki, języka polskiego, języka angielskiego, historii i wiedzy
o kulturze .

Pożegnała ich także koleżanka z drugiej klasy, która w imieniu wszystkich uczniów życzyła, aby  w przyszłym życiu  mieli okazję bawić się często do białego rana. Często wzruszenie odbierało głos. Pani pedagog poprosiła, aby uczniowie włączyli telefony i zobaczyli życzenia od uczniów klas pierwszych i drugiej. Koledzy z klasy Ip   przygotowali przepiękne  i wesołe laurki, a uczniowie  klasy Ig  nagrali filmiki. Druga klasa również przesłała skomponowane przez siebie życzenia.   

Tę część uroczystości zakończyłam przekazaniem maturzystom filmu, na którym nagrałam im przesłanie na dalszą drogę życia.

            Kolejny fragment spotkania był poświęcony wspomnieniom. Maturzyści obejrzeli prezentację składającą się ze zdjęć ilustrujących ich udział
w  ważnych momentach życia szkoły. Zgłosili prośbę, aby każdemu z nich przekazać to nagranie na pamiątkę.

Ostatnim punktem  była zagadka. Pani dyrektor odczytała fragmenty ankiet, które uczniowie wypełniali wstępując do naszej szkoły. Pisali w niej czego oczekują od szkoły i czym chcieliby w szkole się szczególnie zająć. Zadaniem maturzystów było rozpoznać, kto z nich mógł to przed trzema laty napisać. Sporo było przy tym śmiechu.

Po tym na ekranie komputerów wyświetlił się obraz i napis „Szczęśliwej drogi, już czas…”

                                                                                           relację spisała  pedagog

                                                                                                Gosia Gizińska